Drugi weekend października spędziliśmy Poza Szlakiem. Dokładniej na lędzińskim (dawnym) poligonie, gdzie odbywał się Zlot Poza Szlakiem 2019. Chyba nie trzeba Wam mówić, że kochamy takie klimaty…

Kilka miesięcy przygotowań, parę dni rozstawiania i przygotowywania terenu oraz dwa dni świetnej przygody w absolutnie fenomenalnej atmosferze. Za nami tegoroczny Zlot Poza Szlakiem. Zlot, na który zaprosili nas organizatorzy tego wydarzenia przy okazji jednego ze spotkań na bezdrożach lędzińskiego poligonu.

Na tę okazję przygotowaliśmy nasze survivalowe stanowisko oraz przegoniliśmy po błocie Land Rovera. A było to piękne doświadczenie, bo prowadziliśmy po przygotowanej przez nas trasie kilkadziesiąt samochodów terenowych. Jednak zanim to nastąpiło, Fusek miał okazję przeszkolić uczestników i omówić trasę przejazdu. A ta wcale do najłatwiejszych nie należała. Błotniste pułapki, strome wzniesienia i bardzo zróżnicowana flota pojazdów terenowych dały momentami odczucie prawdziwej walki o przetrwanie. Ale nawet gdy trzeba było umoczyć się po kolana w rozlewisku, by wyciągnąć zakopane wozy nie opuszczała nas dobra atmosfera i świetne humory. A o to przecież w off-roadzie chodzi!

Prawdziwe obozowisko rozstawione w Lędzinach, w okolicy odciętej od cywilizacji, dało nam i innym uczestnikom zlotu możliwość odcięcia się od codzienności. Były konkursy (m.in. rżnięcie drewnianych bali), ogromne ognisko oraz możliwość nocowania poza światem codzienności. Przede wszystkim jednak była świetna atmosfera, którą znamy m.in. ze zlotów miłośników Land Rovera w Drawsku Pomorskim. Pogoda również dopisała, a to dopełniło ten świetnie spędzony czas.

Z naszej strony serdecznie polecamy kolejne wydarzenia organizowane przez Poza Szlakiem ( <- link do ich Facebooka). Dzięki za ten czas i do zobaczenia następnym razem!!!